<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <title>Szymon Sobczak</title>
  <subtitle>Software and AI for insolvency practice. Founder &amp; CTO at infino.legal.</subtitle>
  <link href="https://ssobczak.net/feed.xml" rel="self"/>
  <link href="https://ssobczak.net/"/>
  <id>https://ssobczak.net/</id>
  <updated>2025-08-08T00:00:00Z</updated>
  <author><name>Szymon Sobczak</name></author>
  
  <entry>
    <title>Mit współczynników Wilcoxa</title>
    <link href="https://ssobczak.net/writing/mit-wspolczynnikow-wilcoxa/"/>
    <id>https://ssobczak.net/writing/mit-wspolczynnikow-wilcoxa/</id>
    <updated>2025-08-08T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;p&gt;&lt;img src=&#34;cover.jpg&#34; width=&#34;1082&#34; height=&#34;608&#34; alt=&#34;Ruletka z napisem „70% wartości księgowej? Wilcox tego nie mówił”&#34; /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas studiów z wyceny przedsiębiorstw w Akademii Leona Koźmińskiego, jak również w praktyce, rozwijając Infino Legal, często spotykam się z używaniem współczynników Wilcoxa. Problem? Jarrod W. Wilcox nigdy nie tworzył modelu do wyceny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nigdy też nie powiedział, że do oceny wartości likwidacyjnej zapasów i należności należy przyjąć 70% ich wartości księgowej. W tym artykule postaram się wyjaśnić, o czym naprawdę jest praca Wilcoxa, z której ten wzór został zaczerpnięty.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czym było badanie Wilcoxa?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W swojej pracy „A Prediction of Business Failure Using Accounting Data” z 1973 roku Jarrod W. Wilcox zadał sobie pytanie: czy model ruiny gracza (gambler’s ruin model) z matematycznej teorii prawdopodobieństwa może pomóc w przewidywaniu bankructwa firm? Wyobraź sobie uproszczoną ruletkę - bez zera, tylko czerwone i czarne pola. Gracz zawsze obstawia czerwone, ryzykując jeden żeton. Model matematyczny mówi: jeśli czerwone wypada rzadziej, gracz zawsze bankrutuje. Nawet jeśli czerwone wypada częściej, gracz z małą pulą żetonów może mieć pecha i stracić wszystko. Wilcox używa bardzo uproszczonej wersji ruletki – takiej, która nie ma zera, gdzie nie interesują nas liczby, tylko same kolory: czarny i czerwony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gracz obstawia zawsze 1 żeton i to zawsze na czerwone. Zaczyna, mając &lt;em&gt;N&lt;/em&gt; żetonów, i w każdej turze może wygrać jeden dodatkowy żeton z prawdopodobieństwem &lt;em&gt;p&lt;/em&gt; lub stracić jeden żeton z prawdopodobieństwem &lt;em&gt;q&lt;/em&gt;. Prawdopodobieństwa sumują się do 100%, więc &lt;em&gt;q&lt;/em&gt; = 1 − &lt;em&gt;p&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na takich zasadach widać, że ta gra sprowadza się do samego prawdopodobieństwa wypadnięcia czerwonego – gracz nie ma żadnego wpływu ani kontroli nad procesem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli gra jest „niewyważona” – czarne wypada częściej niż czerwone, a gracz zawsze obstawia na czerwone, to po dłuższym czasie zawsze zbankrutuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe, nawet jeśli czerwone wypada częściej (gracz obstawia tam, gdzie ma większe szanse wygranej), to nadal może zbankrutować. Np. mając tylko 2 żetony, gracz może mieć pecha i mimo małego prawdopodobieństwa czarne może wypaść dwa razy z rzędu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Model matematyczny mówi, że gdy czerwone, które gracz zawsze obstawia, wypada częściej niż czarne (&lt;em&gt;p&lt;/em&gt; &amp;gt; &lt;em&gt;q&lt;/em&gt;), prawdopodobieństwo ruiny gracza wynosi (&lt;em&gt;q&lt;/em&gt; / &lt;em&gt;p&lt;/em&gt;)&lt;sup&gt;&lt;em&gt;N&lt;/em&gt;&lt;/sup&gt;. Oczywiście gdy czarne wypada częściej (&lt;em&gt;p&lt;/em&gt; ≤ &lt;em&gt;q&lt;/em&gt;), gracz zawsze zbankrutuje przy wystarczająco długiej grze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Kluczowe odkrycie:&lt;/strong&gt; Wilcox pokazał, że prawdopodobieństwo ruiny gracza (&lt;em&gt;q&lt;/em&gt; / &lt;em&gt;p&lt;/em&gt;)&lt;sup&gt;&lt;em&gt;N&lt;/em&gt;&lt;/sup&gt; koreluje z ryzykiem bankructwa firm.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Metodologia i wyniki badania&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wróćmy do przewidywania niewypłacalności przedsiębiorstw. Wilcox pokazał, że jeśli zastosować zasady tej gry do budżetowania przedsiębiorstw, to prawdopodobieństwo ruiny gracza (&lt;em&gt;q&lt;/em&gt; / &lt;em&gt;p&lt;/em&gt;)&lt;sup&gt;&lt;em&gt;N&lt;/em&gt;&lt;/sup&gt; w pewien sposób przewiduje niewypłacalność firmy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak testował swój model?&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;52 pary firm z USA (1943–1971).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Do każdej upadłej firmy dobierał ręcznie podobną, zdrową finansowo, z podobnym rozmiarem aktywów (±20%).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Porównywał tylko w parach: która ma większe prawdopodobieństwo według modelu gracza. Jeśli dla upadłej firmy wyszło większe niż dla dobrze prosperującej, stwierdzał, że model gracza się sprawdza.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Przykład: Wilcox porównał Aero Supply i Aireon Manufacturing – podobne firmy z branży przemysłu lotniczego. Model wskazał wyższe ryzyko dla Aireon - słusznie, Aireon zbankrutował w 1948 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To wszystko. Wilcox nie wytypował spółki Aireon z jakiejś większej puli jako najbardziej zagrożonej niewypłacalnością. Po prostu ocenił, że Aireon jest w gorszej sytuacji niż Aero Supply. I tak w każdej ręcznie dobranej parze z osobna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy widzisz już, gdzie tkwi problem z używaniem tego modelu do wyceny aktywów?&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Kluczowe różnice między celem Wilcoxa a wyceną&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Celem badania Wilcoxa było przewidywanie &lt;strong&gt;względnego&lt;/strong&gt; ryzyka bankructwa między podobnymi firmami. A celem wyceny jest określenie &lt;strong&gt;absolutnej&lt;/strong&gt; wartości aktywów w procesie likwidacji.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Ograniczenia modelu Wilcoxa&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Model miał kilka istotnych ograniczeń, które Wilcox sam przyznawał:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Działanie tylko w parach&lt;/strong&gt; - porównuje tylko dwie podobne firmy, nie daje uniwersalnych ocen.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Cel: ranking, nie wycena&lt;/strong&gt; - pokazuje, która firma jest bardziej ryzykowna, a nie ile są warte aktywa.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Przestarzałe dane&lt;/strong&gt; - badanie z lat 1943–1971, inna struktura gospodarki.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Współczynniki przybliżone&lt;/strong&gt; - sam autor nazywał je „nieprecyzyjnymi”.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Mała próba&lt;/strong&gt; - tylko 52 pary firm, brak reprezentatywności.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Tylko podobne branże&lt;/strong&gt; - nie można porównywać firm z różnych sektorów.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;Skąd pochodzą współczynniki 0,7, 0,5 i 1,0?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Tutaj zaczyna się prawdziwa detektywistyczna praca. Przyjrzyjmy się, gdzie te współczynniki są używane. W modelu gracz obstawia po jednym żetonie ze swojej puli, a w prawdziwym świecie firmy mają aktywa i przepływy pieniężne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wilcox potrzebował przełożyć „żetony gracza” na rzeczywiste aktywa firmy. W tym celu zastosował arbitralne współczynniki:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&#34;table-wrap&#34;&gt;&lt;table&gt;
&lt;thead&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;th&gt;Pozycja&lt;/th&gt;
&lt;th style=&#34;text-align:right&#34;&gt;Współczynnik&lt;/th&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;/thead&gt;
&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Aktywa krótkoterminowe (poza gotówką)&lt;/td&gt;
&lt;td style=&#34;text-align:right&#34;&gt;0,7&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Aktywa długoterminowe&lt;/td&gt;
&lt;td style=&#34;text-align:right&#34;&gt;0,5&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Zobowiązania&lt;/td&gt;
&lt;td style=&#34;text-align:right&#34;&gt;1,0&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;
&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Sam autor napisał o nich tak:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;„Pozateoretyczne” dodatkowe domeny III i IV są potrzebne, żeby uwzględnić nieprecyzyjność współczynników płynności (0,7 dla aktywów obrotowych innych niż gotówka, 0,5 dla aktywów długoterminowych i 1,0 dla zobowiązań), a także prostotę modelu ruiny gracza w świecie, gdzie bankructwo nie jest automatyczną konsekwencją niewypłacalności.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dodatkowe domeny to sytuacje, gdzie w naszej grze gracz nie miałby już żetonów, ale Wilcox ocenia firmę, która dalej prosperuje, co w teorii nie jest możliwe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wilcox wskazuje, że są to tylko przybliżenia niepoparte żadnymi danymi z prawdziwego świata, ale w tym modelu to nie jest problem. To, czy umówimy się, że liczba „żetonów”, którą ma gracz, jest proporcjonalna do 40%, 50% czy 60% aktywów trwałych, znacząco nie wpłynie na wynik porównania, jeśli porównujemy tylko dwie podobne firmy z tego samego sektora i oceniamy tylko, która ma „gorzej”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W takim porównaniu nawet jeśli dla firm przemysłu lotniczego wyniki wyjdą nam na poziomie 0,1, a w branży deweloperskiej na poziomie 0,9 – to nic nie znaczy, przecież nie będziemy ich porównywać między sobą.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Obrona Wilcoxa i wnioski&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Słowo w obronie Wilcoxa – autor wcale nie twierdzi, że odkrył jakiś wspaniały wzór na przewidywanie upadłości. Sam dobrze rozumie te ograniczenia i jasno przedstawia je w swojej pracy. Jego celem nie było również znalezienie samego modelu, ale udowodnienie, że niewypłacalność firm ma coś wspólnego z matematyczną teorią błądzenia losowego i że używanie wzorów z tej dziedziny nie jest całkowicie nieuzasadnione.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując – moim zdaniem wycena majątku likwidowanej firmy „wzorem Wilcoxa” to niefortunne wykorzystanie jego badań. Wilcox nigdy nie sugerował, że jego badania dotyczą wyceny. W swojej pracy wyraźnie opisał „nieprecyzyjne założenia”, które przyjął. Jego celem było pokazanie, że niewypłacalność firm ma pewne cechy wspólne z matematycznym modelem błądzenia losowego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że rozumiejąc pełny kontekst, będziemy bardziej ostrożni w stosowaniu tych współczynników przy wycenie.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Źródła&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Wilcox, Jarrod W. „A Prediction of Business Failure Using Accounting Data.” &lt;em&gt;Journal of Accounting Research&lt;/em&gt; 11 (1973): 163–79. &lt;a href=&#34;https://doi.org/10.2307/2490035&#34;&gt;https://doi.org/10.2307/2490035&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
</content>
  </entry>
  
  <entry>
    <title>Lekcja Excela prosto z Enronu</title>
    <link href="https://ssobczak.net/writing/lekcja-excela-z-enronu/"/>
    <id>https://ssobczak.net/writing/lekcja-excela-z-enronu/</id>
    <updated>2025-07-17T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;h2&gt;Unikalna okazja do analizy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Afera Enronu ujawniła coś więcej niż tylko korporacyjne machinacje. Podczas postępowania sądowego na światło dzienne wyszło 717 000 e-maili pracowników, a w nich… 15 000 arkuszy Excela. Naukowcy z Delft University of Technology przeprowadzili ich analizę, z której wyłaniają się niepokojące wnioski dotyczące jakości modelowania finansowego. Wyniki powinny dać nam wszystkim do myślenia, szczególnie w branży prawnej, gdzie precyzja jest kluczowa.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;24% arkuszy zawierało krytyczne błędy składni&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;24% to wydaje się dużo? To dopiero początek. Mówimy tu o błędach, które sygnalizują problemy: &lt;code&gt;#DIV/0!&lt;/code&gt;, &lt;code&gt;#REF!&lt;/code&gt;, &lt;code&gt;#VALUE!&lt;/code&gt;. To błędy, które są widoczne od razu. Błędów semantycznych - czyli sytuacji, gdy formuła liczy coś innego niż zamierzał autor - nie dało się zidentyfikować. Dlaczego? Bo badacze nie znali intencji twórców arkuszy. Jednak inne badania, w których eksperci analizowali intencje, wykazały, że aż 94% arkuszy zawiera błędy merytoryczne! Tak, prawie wszystkie. To nie pomyłka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co więcej, te problematyczne arkusze wcale nie były skomplikowane - 95% z nich używało mniej niż 10 funkcji Excela, przy czym zwykłe dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie liczone są jako cztery osobne funkcje! I tu robi się naprawdę ciekawie: średnio jeden błąd „zarażał” 9 innych komórek, tworząc efekt domina w całym modelu.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;5 zasad tworzenia niezawodnych arkuszy, czyli „code smells” w Excelu&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Twórcy oprogramowania od dekad posługują się koncepcją „code smells” - można to przetłumaczyć jako „smrody kodu” czy „brzydkie zapachy”. To wzorce, które nie powodują błędów od razu, ale znacznie zwiększają ryzyko ich powstania. Skoro wiemy, że błędy w Excelu są praktycznie wszędzie (pamiętajmy o tych 94%!), warto nauczyć się rozpoznawać sytuacje, które im sprzyjają.&lt;/p&gt;
&lt;figure&gt;&lt;img src=&#34;code-smells.jpg&#34; width=&#34;1279&#34; height=&#34;720&#34; alt=&#34;Arkusz z ocenami: kolumna z długą formułą zaznaczona na czerwono, przy komórce dymek z ostrzeżeniami o liczbie operacji i odwołań&#34;&gt;&lt;figcaption&gt;Formuła z dwoma „zapachami” naraz: za dużo operacji i za dużo odwołań.&lt;/figcaption&gt;&lt;/figure&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Multiple Operations - zbyt długie formuły.&lt;/strong&gt; Jeśli Twoja formuła zajmuje pół ekranu, a Ty zastanawiasz się, który nawias do czego należy, to jest sygnał ostrzegawczy. Długie formuły są trudne do weryfikacji. Rozbijaj je na mniejsze, atomowe kroki w osobnych komórkach. Myśl o tym jak o modułowym podejściu.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Multiple References - za dużo odwołań.&lt;/strong&gt; Znasz odwoływanie się do komórek rozrzuconych po całym arkuszu (A1, potem B15, potem F45)? To sposób na problemy. Lepiej trzymać powiązane dane blisko siebie. Myśl o tym jak o dobrze zorganizowanej architekturze danych.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Calculation Chains - za długie łańcuchy zależności.&lt;/strong&gt; Jeśli, aby zrozumieć jedną komórkę, musisz prześledzić 10 innych komórek, które z kolei odwołują się do kolejnych 10, masz problem. Takie łańcuchy są trudne do kontroli i łatwo w nich zgubić błąd. Skracaj je, upraszczaj przepływ danych.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Duplication - powtarzanie tych samych fragmentów.&lt;/strong&gt; Kopiowanie tych samych fragmentów formuł w różnych miejscach wydaje się znajome? Programiści dobrze znają zasadę DRY - Don&#39;t Repeat Yourself. Dokładnie tak samo jest w Excelu. Lepiej wyjmować wspólne obliczenia do osobnej komórki i później odwoływać się do niej. To oszczędza czas i eliminuje błędy przy zmianach.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Conditional Complexity - za dużo zagnieżdżonych warunków.&lt;/strong&gt; Formuły z wieloma IF-ami w środku innych IF-ów to recepta na chaos. Po miesiącu sam autor nie będzie pamiętał, co miały robić. Rozkładajcie złożone warunki na prostsze, bardziej czytelne kroki.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h2&gt;Praktyczne zastosowanie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Te zasady mogą wydawać się oczywiste, ale w codziennej pracy - szczególnie pod presją czasu - łatwo o nich zapomnieć. Jako CTO z 15-letnim doświadczeniem w branży IT widzę ogromny potencjał w transferze sprawdzonych metod z IT do modelowania finansowego. W Infino Legal zastępujemy arkusze dedykowanym oprogramowaniem, gdzie te zasady są wbudowane w proces tworzenia kodu. Excel to potężne narzędzie, ale jak każde narzędzie, wymaga odpowiedzialnego użycia. Te zasady to nie tylko kwestia przejrzystości, ale przede wszystkim niezawodności i bezpieczeństwa Waszych danych. W środowisku prawnym, gdzie każdy szczegół ma znaczenie, precyzja w arkuszach kalkulacyjnych jest absolutnie fundamentalna. Dlatego warto korzystać ze sprawdzonych rozwiązań.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakość modeli finansowych to nie tylko kwestia poprawności - to podstawa wiarygodności ekspertyz i bezpieczeństwa procesów restrukturyzacyjnych.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Źródła&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Hermans, F., &amp;amp; Murphy-Hill, E. (2014). „Enron&#39;s Spreadsheets and Related Emails: A Dataset and Analysis.” Delft University of Technology Technical Report TUD-SERG-2014-021.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Hermans, F., Pinzger, M., &amp;amp; van Deursen, A. (2012). „Detecting Code Smells in Spreadsheet Formulas.” 28th IEEE International Conference on Software Maintenance (ICSM).&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
</content>
  </entry>
  
  <entry>
    <title>92 miliony dolarów straty przez jedną datę</title>
    <link href="https://ssobczak.net/writing/blad-w-excelu-92-mln/"/>
    <id>https://ssobczak.net/writing/blad-w-excelu-92-mln/</id>
    <updated>2025-06-12T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;p&gt;Według serwisu &lt;a href=&#34;https://it.slashdot.org/story/24/02/12/211251/the-norwegian-sovereign-wealth-funds-92-million-excel-error&#34;&gt;Slashdot&lt;/a&gt;, norweski państwowy fundusz majątkowy (sovereign wealth fund) stracił w 2023 roku 92 miliony dolarów z powodu... pomyłki w dacie w arkuszu Excela.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pracownik użył daty 1.12 zamiast 1.11 przy obliczaniu benchmarku. To wszystko. Wartość funduszu przekracza 1,8 biliona dolarów, więc nawet mały błąd ciągnie za sobą znaczące konsekwencje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&#34;arkusz.jpg&#34; width=&#34;1360&#34; height=&#34;913&#34; alt=&#34;Arkusz Excela z modelem wyceny spółki na monitorze&#34; /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak zareagował na to prezes funduszu, Nicolai Tangen?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;“These things happen. Don’t let this ruin your weekend.”&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Może ta lekkość to kwestia norweskiej kultury, ale jest w tym też dużo prawdy. Błędy w arkuszach Excel zdarzają się tak często, że na uczelniach powstają prace naukowe, które je kategoryzują. Istnieją również kompletne metodologie znajdywania i zapobiegania błędom, takie jak Error Trapping czy Metamorphic Testing (&lt;a href=&#34;https://www.researchgate.net/publication/313577108_Error_Trapping_and_Metamorphic_Testing_for_Spreadsheet_Failure_Detection&#34;&gt;Poon, Liu, Chen 2017&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe - wracając do norweskiego funduszu - w 2021 roku fundusz przypadkowo zarobił 582 miliony koron (57 milionów dolarów), kupując przez pomyłkę &amp;quot;za dużo&amp;quot; rosnących akcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czyli nie każdy błąd jest zły? Chyba nie tak to działa w pracy doradcy restrukturyzacyjnego. Nie może być ani za mało, ani za dużo.&lt;/p&gt;
</content>
  </entry>
  
</feed>