Umiejętności miękkie na rozmowie kwalifikacyjnej
Na przygotowanie techniczne do rozmowy kwalifikacyjnej poświęcamy dziesiątki godzin, na umiejętności miękkie prawie nic. A są równie ważne.


















Wystąpienie dla osób, które zaczynają w IT, na meetupie BUGinnings in IT organizowanym przez Sphere.it. Mówiłem z trzech perspektyw: kandydata (12 lat na stanowiskach technicznych, m.in. Google w Zurychu i 3,5 roku w Dolinie Krzemowej w Base), osoby prowadzącej rekrutacje (ponad 400 rozmów) i CTO, który odpowiada za swój zespół w Solvbocie (dziś Infino Legal).
Problem
Do części technicznej kandydaci przygotowują się godzinami, bo tam od razu widać, czy program działa. Do umiejętności miękkich mało kto, bo nie wiadomo, jak się za to zabrać. A dla osoby rekrutującej, szczególnie na początkujące role, to właśnie one ważą więcej. Gita można się nauczyć w dwa tygodnie, miesiąc. Arogancji nie da się tak szybko oduczyć, a cierpi przez nią cały zespół.
Rekrutacja jest dwustronna
Firma ma cały system, żeby dowiedzieć się czegoś o tobie. Ty też wyjdź z rozmowy z notatkami, na podstawie których podejmiesz decyzję. Możesz podziękować za kolejny etap, mnie też się to zdarzyło. Firmie też zależy na dopasowaniu: jeśli trafisz tam, gdzie ci źle, możesz odejść, a ona zostaje z dziurą w zespole.
Skąd się bierze „team fit”
Z wartości zespołu. W Solvbocie były to zwinność, ciekawość, wspólnota i odpowiedzialność, a z nich wynikała lista cech, których szukaliśmy: ownership, grit, rozwój, komunikacja, sprawczość, motywacja wewnętrzna i zainteresowania, bo świat jest pełen nudnych ludzi. To wszystko są umiejętności, których można się nauczyć, tak samo jak technicznych.
Jak się to sprawdza
Pytanie wprost nie działa: każdy powie, że jest zmotywowany. Fakty biją opinie, więc pada moje ulubione: „opowiedz mi o sytuacji, w której…”. Rozwój łatwiej sprawdzić pytaniem: co umiesz dziś, a pół roku temu jeszcze nie? Odpowiedź wcale nie musi dotyczyć pracy. Jeśli ktoś z błyskiem w oku opowiada, jak nauczył się piec sześć rodzajów ciasta, to widać i pasję, i rozwój.
Jak się przygotować
- Poznaj siebie: zrób test charakteru (np. CliftonStrengths), wypisz mocne strony i to, czego chcesz się nauczyć.
- Przygotuj prawdziwe przykłady. Liczą się też te spoza pracy: organizacja balu w liceum na 400 osób to poważne doświadczenie.
- Nie ściemniaj. Brak umiejętności to „zapraszamy za pół roku”. Historia jak z telenoweli to czerwona flaga na długo.
- Podziel czas po równo. Jeśli na powtórkę techniczną planujesz 5 godzin, drugie 5 poświęć na test charakteru, mocne i słabe strony oraz przykłady.
Wybór pracy to chyba druga najpoważniejsza decyzja w życiu, po małżeństwie. Z kim przystajesz, takim się stajesz.
Pierwsze tygodnie
Przygotuj krótkie przedstawienie się, zadawaj dużo pytań i rób notatki, żeby nie pytać czterech razy o to samo. Dowiedz się, kto jest klientem firmy i kto płaci twoją pensję. Ustal z menedżerem, co chce zobaczyć po trzech miesiącach, i sam zbieraj feedback, zanim skończy się okres próbny.
Książki, które polecałem: Extreme Ownership (Jocko Willink, Leif Babin) i Grit (Angela Duckworth).